środa, 27 sierpnia 2014

Zagadka z Malborka. Jak zginęło 2000 Niemców?

Pol­scy le­ka­rze są­do­wi zba­da­li kości ludz­kie zna­le­zio­ne w Mal­bor­ku i przed­sta­wi­li eks­per­ty­zę. Nie po­twier­dza ona ma­sa­kry na Niem­cach pod ko­niec wojny. Lecz jak zgi­ne­ło tych 2000 osób? Spie­ge­lOn­li­ne szuka od­po­wie­dzi.



Kiedy?
Po­cho­wa­no ich bez odzie­ży. Pro­ku­ra­tor Wło­dar­czyk sta­wia hi­po­te­zę, że zwło­ki prze­wie­zio­no na tacz­kach po za­koń­cze­niu walk ze znisz­czo­ne­go mia­sta i po­cho­wa­no w le­jach po bom­bach. Wów­czas Mal­bork oku­po­wa­ny był przez Ro­sjan. Wpraw­dzie zwró­ci­ła się ona z za­py­ta­nia­mi do róż­nych ar­chi­wów w Rosji, by do­wie­dzieć się cze­goś o ma­so­wych gro­bach, ale ich celem nie było szu­ka­nie win­nych. Nie wia­do­mo zresz­tą, czy to była zbrod­nia.
Kto?
Po przy­pad­ko­wym od­kry­ciu ma­so­wych gro­bów po­ja­wi­ły się spe­ku­la­cje na temat ofiar. Jedna z teo­rii twier­dzi­ła, że Armia Czer­wo­na po za­ję­ciu mia­sta wy­mor­do­wa­ła po­zo­sta­łych przy życiu Niem­ców. Inna z kolei, że to pol­ska mi­li­cja za­bi­ja­ła uchodź­ców ze wscho­du. Inne po­szla­ki oba­la­ją te teo­rie. W końcu za­bój­stwa 2000 ludzi także i w ostat­nich ty­go­dniach wojny nie do­ko­na­no by nie­zau­waż­nie, bra­ku­je świad­ków.
Jak?
Z opo­wie­ści świad­ków wy­ni­ka na­to­miast, że po za­koń­cze­niu dzia­łań wo­jen­nych na uli­cach i w do­mach Mal­bor­ka znaj­do­wa­ło się wiele ciał, które póź­niej po­cho­wa­no. Także epi­de­mia ty­fu­su ze­bra­ła żniwo. Ucho­dzi za praw­do­po­dob­nie, że po­cho­wa­ni lu­dzie stra­ci­li życie w naj­róż­niej­szy spo­sób: wsku­tek dzia­łań wo­jen­nych, głodu, epi­de­mii, a także za­bój­stwa. Lecz spe­ku­la­cje na temat zor­ga­ni­zo­wa­nej ma­sa­kry Niem­ców od­rzu­cał także Volks­bund Deut­sche Kriegsgräberfürsor­ge (or­ga­ni­za­cja opie­ku­ją­ca się gro­ba­mi wo­jen­ny­mi). Być może nigdy nie uda się roz­wią­zać mal­bor­skiej za­gad­ki.